Traktat o Ciemnej Stronie autorstwa Aleniss

Go down

Traktat o Ciemnej Stronie autorstwa Aleniss

Pisanie by Mitras on Czw Maj 18, 2017 5:55 pm

Moc jest siłą która otacza nas, przenika i łączy wszystko co istnieje. Moc jest początkiem wszystkiego. Moc jest wyznacznikiem ostatecznej potęgi w Galaktyce. Ta nieposkromiona i nieogarnięta potęga czasem jest nazywana  "energią". Jest to oczywiste uproszczenie tego czym jest moc a także negacja jej prawdziwej natury, chociaż nie jest to całkowicie błędne określenie. Prawdziwa natura Mocy nie ma cech tylko i wyłącznie energii samej w sobie. Odnosząc się jednak do samej nomenklatury mocy istnieje w szeroko pojętym światopoglądzie znacznie większa nieścisłość związana z mocą aniżeli różnicę pomiędzy "siłą" a "energią". Ten dysonans od wielu stuleci tworzony i kreowany przez Zakon Jedi zaszył się tak głęboko w świadomości społecznej, że bezrefleksyjnie uznawany jest za prawdziwy nawet przez Sithów. Kłamstwo powtórzone miliony razy stało się prawdą. Absolutnie nikt nie zadaje sobie pytania o sens podziału o którym mowa.
Mowa tutaj oczywiście o podziale: Jasna Strona Mocy oraz Ciemna Strona Mocy.
Wychodząc od samej definicji mocy: skoro ona otacza wszystko co żywe, łączy i spaja każdą najmniejszą rzecz we wszechświecie jest ona siłą ostateczną. Sama formułka wskazuje na to że Moc jest jedna. Nie ma mocy która działa tylko na ludzi a drugiej działającej tylko na Twi'leków. Moc jest jedna. Mówienie zatem o dwóch rodzajach mocy jest nie tylko błędem ale także oczywista manipulacja.
Czym zatem jest podział na Jasną i Ciemną stronę skoro Moc jest jedna? W wielu tekstach starożytnych Sithów ale także i Jedi można spotkać stwierdzenie iż to natura Mocy. Tutaj pojawia się kolejne pytania? Skoro Jasna i Ciemna strona to natury Mocy, to czyż znowu nie mamy podziału na poziomie ogólnym? Przyjmując założenie o jedności Mocy jako ostatecznej siły w Galaktyce nazywanie tego podziału naturami mocy jest błędne. Moc w całej swej naturze jest tylko jedna. Nie ma dwóch mocy - jest jedna, która jest spójną i ostateczną siłą.
Co może jednak oznaczać podział na Jasną i Ciemną stronę? Na pewno można odnieść się do sposobów korzystania z Mocy przez przedstawicieli danej strony. Każda ze stron uważa także, że to ich strona jest tą właściwą i jest prawdziwą naturą mocy. Jak pisałam wyżej - moc jest jedna i ma tylko jedną naturę. Która ze stron ma w takim razie racje? Jaka jest prawdziwa natura Mocy?
Każda ze stron przyzna wprost - że jego filozofia dotycząca natury mocy jest właściwa.
Jedi wierzą w balans. Uważają, że tylko dzięki spokojowi i pogodzie ducha poprzez medytacje można osiągnąć pełne zrozumienie mocy. Wierzą, że moc równoważy wszystko w Galaktyce. Widzą w mocy harmonię i sami podążają jej ścieżką.
Sithowie natomiast widzą w mocy narzędzie. Uważają, że moc powinna służyć jednostce i pomnażaniu jego potęgi.
Zaskoczę was teraz. Osobiście uważam, że oba te podejścia są błędne. Moc nie jest ani siłą harmonijną ni nie jest także narzędziem. Moc ze swej natury jest chaotyczna. Moc nie ma nic związanego z harmonią - a Jedi którzy próbują poszukiwać w niej balansu ograniczają się tylko do jej wąskiego zakresu który nazywany jest jasną stroną mocy. Prawda jest taka, że Jedi boja się poznać prawdziwą naturę mocy - ponieważ jej chaotyczny aspekt burzy światopogląd całego Zakonu.
Moc nie jest także narzędziem - owszem, może być tak wykorzystywana do osiągnięcia pewnych wymiernych celów, ale to również nie jest jej naturą. Sithowie nie boją się korzystać z potencjału Mocy, jednak zazwyczaj widzą w niej tylko broń do realizacji swoich celów. Prawda o naturze mocy leży nieco wyżej.
W tym momencie można by pokusić się o hipotezę: prawdziwą naturą mocy jest chaos. Moc nie prowadzi do balansu - wręcz przeciwnie - to z mocy powstał wszechświat który jest naturalnie chaotyczny. Czy możliwe jest zatem, że coś co miało prowadzić do balansu zrodziło coś nieskończenie chaotycznego jak Wszechświat? Badając moc i ograniczając się jedynie do jednostkowych przykładów gdzie moc ukazywała pewien balans pomija się ogrom widocznych przesłanek, że moc powoduje chaos! Największym dowodem na chaotyczność natury mocy jest Wszechświat.
Ograniczając jednak postrzeganie mocy do Jasnej i Ciemnej - który użytkownik jest bliżej prawdziwej natury mocy czyli chaosu? Jedi wielbiący pokój i równowagę - którzy ograniczają swoje zrozumienie mocy do zaledwie kilku drobnych aspektów - czy Sith - dążący do ostatecznej potęgi i korzystający ze wszelkich mu dostępnych dobrodziejstw mocy, a także poszukujący nowych - by zaspokoić swój głód potęgi?
Głód potęgi prowadzi do wojny a ona jest chaosem - czyli prawdziwą naturą mocy.

_________________
- Czy jest pan gotów stać na straży porządku i sprawiedliwości w Republice Galaktycznej?
- Bezapelacyjnie, do samego końca ... mojego lub jej.
avatar
Mitras
Zarząd Tarczy
Zarząd Tarczy

Liczba postów : 161
Join date : 11/07/2016
Age : 24
Skąd : Poznań

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach