Bedivere

Go down

Bedivere

Pisanie by Savine on Sob Paź 07, 2017 1:43 pm

===================================================

===================================================

===================================================
Imię: Bedivere
Nazwisko: Saberae
Wiek: 17 (Epizod VII)
Rasa: Człowiek
Rodzice: Matka: Joanna Saberae / Ojciec: Peter Saberae / Mł.Siostra: Kaleli
Klasa w RP: Jedi Padawan
Wzrost: 171
Charakterystyczne cechy wyglądu: Warkoczyk Padawana (W wyobraźni pls :]),  Szare oczy
Cechy charakteru: Przyjazna, chętna do pomocy i nauki, Czasem zbyt ufna, ostrożna, wrażliwa i empatyczna (aura)
Charakterystyczne zachowania:
- Podczas rozmowy, gdy jest zdenerwowana ucieka wzrokiem,
- Lubi bawić się swoimi włosami
- Podobają się jej Varaktyle

Dodatkowe informacje:
- Chce ulepszyć technikę uzdrawiania,
- Chcę nauczyć się tworzyć liczne bariery chroniące,
- Chce się uczyć szermierki,
- Lubi słodkości i kaf
- Lubi tańczyć
Wyposażenie:
- Miecz świetlny o żółtej klindze
- Komunikator
- Maska tlenowa
- Apteczka podręczna
- Zdjęcie Rodzinne
Umiejętności:

Walka mieczem świetlnym:
~ Forma I "Shii-Cho" [poziom średni]
~ Forma III "Soresu" [poziom podstawowy]


- Posługiwanie się Mocą /Leczenie/Telekineza/ [poziom dobry]
- Walka wręcz [poziom średni]
- Pierwsza pomoc [poziom średni]
- Znajomość historii i ideologii jedi [poziom średni]
- Pilotowanie ścigaczy [poziom średni]
- Pilotowanie statktów [poziom niski/podstawowy]
- Dyplomacja - [poziom średni]

Historia:

                                                           Początek (12 lat)
     Bedivere pochodzi z Alderaan. Jej rodzice dumnie służą rodzinie Organa, a także republice.
Matka jako lekarz i pielęgniarka, a ojciec jako żołnierz republiki, lecz nie wiadomo nic o jego aktualnej pozycji lub stanie zdrowia.
Od małego uwielbiała zwierzęta, a one były przy niej spokojniejsze. Mała Bedi próbowała uczyć się od mamy wszelkich sposobów na opatrywanie ran i skaleczeń. Skaleczenia, które udawało się opatrzyć przez Bedi szybciej się goiły. Takie wiadomości doszły do przebywającego w pobliżu Jedi, który zainteresował się dziewczynką i zaczął ją co jakiś czas obserwować.
Lubiła także walczyć na kije z własną siostrą oraz ze znajomymi udając przy tym dźwięki  mieczy świetlnych, dosyć często udawało się jej wygrywać, a kij trzymała "ostrzem do tyłu" wzorując się na jedi, którego raz obserwowała podczas treningu.

Moc obudziła się w niej w dzień, kiedy podczas spacerowania w lesie u podnóża gór, niedaleko domu zauważyła rannego Nerf'a.
Prawdopodobnie zaatakował go Tygrys Vorn, ale Bedivere mogła tylko zgadywać. Stworzenie leżało pod wielkim kamienieniem, między drzewami i ciężko oddychało.
Dziewczynka podchodziła powoli do rannego zwierza, gdy udało się dojść dostatecznie blisko,uklękła przy zwierzęciu i delikatnie zaczęła je głaskać. Stworzenie było spokojne. Bedivere wyciągneła swoją apteczkę podręczną i delikatnie zaczęła opatrywać ranę tak jak się uczyła. Przy jej opatrywaniu czuła dodatkowo jakby Moc jej podpowiadała co ma robić, a dzięki wiedzy była spokojna i skupiona jak podczas medytacji. Gdy skończyła momentalnie na jej twarzy pojawił się uśmiech, a po policzku pociekła łza szczęścia. Szybko odskoczyła od zdrowego już zwierzęcia i patrzyła jak wstaje i odchodzi w stronę lasu, a ona macha mu na pożegnanie. Całej sytuacji przyglądał się rycerz Jedi, który obserwował jej poczynania od jakiegos czasu.

Bedivere po tym wydarzeniu jeszcze tego samego dnia, wieczorem porozmawiała z matką, która słysząc tą niesamowitą historię, przytuliła swoją córkę do siebie i po kolacji położyła ją spać. Przed samym spaniem, całą historie usłyszała jeszcze młodsza siostra Kaleli, z którą bawiła się przed południem w walkę na patyki.
Następnego dnia do ich domu przybył Jedi i złożył propozycję szkolenia Bedivere na rycerza Jedi, potwierdzając historię dziewczynki. Matka przedyskutowala wszystko z rycerzem Jedi i zgodziła się na szkolenie jej. Gdy obie córki wróciły do domu, Joanna  wyjaśniła całą sytuację swoim dzieciom po czym dała Bedivere zdjęcie rodzinne i razem z Kaleli pożegnały ją.


                                                           Mistrzyni i uczennica (13-17)
          Szkolenia adeptki podjęła się Mistrzyni Yna - piękna, młoda kobieta z charakterystycznymi tatuażami na twarzy.
Po opanowaniu pierwszej podstawowej formy, nauczycielka postanowiła nauczyć ją trzeciej formy "Soresu", sama władała nią po mistrzowsku i widziała potencjał w swojej młodej uczennicy. Zajęła się również treningiem Mocy, a szczególnie uzdrawiania, wiedząc że ma do tego predyspozycje, będąc świadkiem, gdy mała Bedi uratowała i uleczyła swoją rodzicielkę. Yna mistrzowsko władała także formą V "Shien", jednak nie była na poziom jej uczennicy. Mistrzyni Yna po rozmowie z radą, wzięła swoją adeptkę na swojego padawana, ponieważ po części widziała w niej samą siebie.
Bedi głównie poświęcała czas na trenowanie uzdrawiania Mocą, przez co nie mogła dobrze wyszkolić walki mieczem. Na walke mieczem miał przyjść czas, gdy ta już wyszkoli tą technikę na wystarczajacy i zadowalający poziom. Podczas treningów mocy, uczyła się także telekinezy.
Wraz z dorastaniem swojej padawnki oraz dalszymi treningami, więź pomiędzy nimi była co raz mocniejsza, przez co były dla siebie prawie jak rodzina.Yna planowała w Bedivere zostawić całą wiedzę i wszystko co sama potrafiła, ponieważ wierzyła, że ta będzie dobrą następczynią i kontynuatorką wszystkich tych technik, które sama opanowała, oraz będzie jak ona.
Ze względu na znakomitą mistrzynię, Bedivere rozwijała swoje umiejętności w dobrym tempie.
Piętnasto letniej Bedivere udało się zbudować miecz świetlny o żółtym ostrzu, tak samo jak jej opiekunki.
Aby ten miecz mógł powstać Moc musiała poprowadzić Bedivere, aż na Valirie, gdzie te kamienie występowały.
Wspólne wykonywanie misji pogłębiało więź, a młoda padawanka zdobyła cenne doświadczenie, które w przyszłości pozwoli jej zostać rycerzem jedi.
Po za treningami szukały również licznych artefaktów, czasem z lepszym lub gorszym efektem.
Kilkuletnie życie przy boku Mistrzyni jedi, która była jej najlepszym autorytetem jaki miała, to były jedne z najlepiej spędzonych lat.

                                 
                                                                     Mistrzyni Yna

                                                          W oczekiwaniu na powrót
      Mistrzyni Yna, została wezwana na specjalną misję zleconą od rady jedi. Miała wyruszyć na jakąś planetę na zewnętrznych rubieżach wraz zdwoma innymi mistrzami w celu prowadzenia dochodzenia lub akcji badawczej. Żaden z mistrzów nie mógł zabrać na tą misję swojego padawana.
Yna zostawiła swoją uczennicę na Valirii, gdzie miała dalej się szkolić w akademii. Po około dwóch miesiącach oczekiwania wysłana trójka mistrzów została uznana zazaginioną, gdyż nie było z nimi żadnego kontaktu. Do młodej padawanki jedi nie dotarły jeszcze te wieści, prawdopodobnie miały dopiero nadejść...
...do tego czasu kontynuowała swój trening w akademii na Valirii.

-Grafika należy do jego autora-
avatar
Savine

Liczba postów : 7
Join date : 31/07/2017
Age : 20
Skąd : Granice

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach