Patch RP: wrzesień 2017

Go down

Patch RP: wrzesień 2017

Pisanie by Talym on Czw Paź 26, 2017 10:06 pm

WRZESIEŃ 2017


--- RP ---

Kolejne przygody na Valirii powoli zaczynają odkrywać karty z odpowiedziami. Isalar poświęcił się dla Eruna i jego mistrza Hodima, przez co skończył w wiezieniu, skąpany w cieniu Neskalath, pojmany przez Evaainę - członkinię Katuan. Jak się okazuje, razem z nim aresztowano Vailainę - główną kapłankę Dament. Valirianin dzięki temu stanął oko w oko z Ojcem Nefalarem - władcą Valirii. To w tej sytuacji poznał jego prawdziwe oblicze. Prawdopodobnie nie tylko on coś zrozumiał. Evaaina poświęciła swój status, ratując Heria Damentę i pomagając jej uciec z więzienia. Jak to się potoczy? Czy Isalar ulegnie Nefalarowi? Co zrobią Evaaina i Vailaina? Czy Valiria musi się szykować na przełom...?

Po stronie imperialnej za to po raz pierwszy mamy szansę poznać postać Savine. Polityka warta miliony wplątała ją w akcję ze schwytaniem i dostarczeniem odciętej głowy jednego z polityków. Jej misja zaprowadziła ją do kantyny, gdzie poznała uwodzicielską Talli. Rattataki zaprowadziła najemniczkę do jej celu, po czym ujawniając swoją prawdziwą tożsamość, zdradziła Savine i stanęła w obronie polityka. Po szybkim zwycięstwie ruszyła w pogoń za swoją ofiarą. Wynik walki był z góry określony. Umiejętności najemniczki pozwoliły jej przynieść odciętą głowę na stół swojego zleceniodawcy.


--- Nowostki ze świata Star Wars ---

Tym razem dział Nowostek ze świata Star Wars będzie nieco inny. Wykroczę poza zasady (co i tak robię, nie wyrabiając się na czas) i podzielę się z Wami czymś, co dotknęło moje serce, gdy przeglądałem wiadomości, które chciałem tutaj umieścić. Oczywiście wpisałem w przeglądarkę Google hasła typu „wiadomości ze Star Wars wrzesień” w języku angielskim i tym oto sposobem trafiłem na filmik z kwietnia tego roku. Właśnie, kwietnia. Niedługo po premierze Star Wars VII, jak wiemy, odeszła od nas nasza ukochana księżniczka Leia . Jest to nie tylko ikona owego uniwersum, ale również przykład silnej, kobiecej postaci w świecie kinematografii, co na tamte czasy było rzadko spotykane i stało się inspiracją. Niestety, ale muszę z góry przeprosić osoby, które nie znają języka angielskiego. Mam jednak nadzieję, że mimo to, po prostu oglądając wideo, poczują to, co ja. Oto filmik z autentycznego kanału Star Wars na YouTube. Zapraszam do obejrzenia!



--- Dział plotkarski ---

Eliphas napisał:Późnym wieczorem w jednej z kantyn na Nar Shaddaa pojawił się dość schludnie ubrany jegomość. Długie czarne włosy splecione w warkocz opadały luźno na plecy. Czarna marynarka skrywała kaburę pistoletu schowaną pod pachą. Jego dość łagodne rysy twarzy mocno kontrastowały z wyglądem gości przybytku. Stojąc w drzwiach, rozglądał się chwilę, po czym podszedł do stolika, przy którym siedziała umówiona z nim kobieta.

R: Witam, jak mniemam, ze mną pani była umówiona? – powiedział reporter spokojnym tonem i głosem dość szorstkim, nie pasującym do całej reszty jego wyglądu.

S: Witam. - Dziewczyna spojrzała na mężczyznę. - Możliwe, ale nie wiem konkretnie na co umówiona. - Przeczesała włosy. - Może pan usiądzie? - zapytała z lekkim uśmiechem, po czym wskazała na wolne miejsce przy stoliku.

Reporter rozpiął marynarkę i usiadł przed kobietą, wytargał z kieszeni niewielki notes i ołówek... nie ufał zbytnio technologii.

R: Chciałbym pani zadać kilka pytań. Nazywam się Alan Stratti i pracuję dla pewnej gazety. - Gestem dłoni przywołał kelnerkę i zamówił dwa piwa.

S: Ni cuyir Savine Vais, miły pan jest, ale piwo odmówię, jeśli to nie problem. Nie przepadam za tego typu napojami i staram się zbyt często nie pić. - Uśmiechnęła się lekko. - A na pytania mogę odpowiedzieć. Czego będą one dotyczyć?

R: Generalnie to pani... Kim pani jest? - zapytał już bez ogródek, przyjmując piwo od kelnerki.

S: Najemnikiem - odpowiedziała krótko.

R: Coś więcej, droga Pani. Opowiedz mi o swojej przeszłości.

Reporter zaczął szybko notować coś w notesie.

S: Urodziłam się na Mandalore, tam też dorastałam, wyszkoliłam. - Złączyła dłonie na stole. - Po przejściu wszystkich rytuałów opuściłam dom i z własnym już Beskar'gam zaczęłam pracę najemnika w celu zarobienia kredytów i zdobycia chwały dla Aliit.

R: I jak ci idzie? - Przejechał dłonią po swoich perfekcyjnie uczesanych włosach i napił się piwa.

S: Póki co nie narzekam i nikt inny też nie narzekał na moją pracę. Co prawda zleceń na koncie nie mam jeszcze za dużo, ale z każdym kolejnym zleceniem trudniejszym lub łatwiejszym daję sobie radę. Czasem musiałam gonić cel, ponieważ był w stanie mnie wykiwać i sprytnie zwiać, ale na kolejny raz nie miał takiego szczęścia. - Spojrzała w oczy redaktorowi. - A Panu jak idzie w pracy?

R: Szczerze... to mój pierwszy dzien. Mam nadzieję, że nie ostatni. - Uśmiechnął się, patrząc w oczy kobiety. - Opowie mi pani o jednym ze swoich zleceń?

S: Nie pamiętam wszystkich zleceń poza jednym, ale jest ono za czasów, gdy jeszcze nie byłam najemnikiem a zwykłym Wojownikiem Mando i było to zlecenie na rzecz Aliit, jak większość w tamtym czasie nim oficjalnie opuściłam rodzinną planetę, ale nie wiem, czy bardzo chcę je opowiadać. - Spuściła głowę, patrząc na swój hełm leżący na stole, po czym lekko się zamyśliła i spojrzała również na chwilę na swój prawy ochraniacz na ręku. Po chwili podniosła z powrotem głowę.

R: To może opowiesz mi o swoim Allit. Tak to się wymawia? - zmienił temat.

S: Tak. - Rozchmurzyła się, i na jej twarzy pojawił się uśmiech, oraz przeczesała włosy. - Mój Aliit jest mały, ale posiada bardzo dobrych wojowników. Jesteśmy podlegli klanowi Vizsla, jak większość klanów, do tego podlegamy głównemu Mandalorowi. Główną barwą naszego Aliit jest niebieski - co wskazuje na niezawodność - i staramy się tego trzymać jak najlepiej potrafimy.

Mężczyzna napił się piwa i chwilę pomyślał.

R: Czy podległość innemu klanowi wam nie przeszkadza?

S: Jesteśmy małym Aliit, a Vizsla są od nas o wiele większym Aliit. Współpracujemy, ale działamy dla swojej chwały. Głównie podlegamy Mandalorowi, na którego każde wezwanie wszystkie Aliit mają się stawić i walczyć ramię w ramię.

R: Z jak wieloma Aliit współpracujecie?

S: Póki co to nasza jedyna kooperacja.

R: Co możesz mi powiedzieć o twoim Aliit, w czym się specjalizujecie? - zapytał szybko notując poprzednią odpowiedź.

S: Jeśli chodzi o Aliit Vais, to jesteśmy dobrymi i celnymi strzelcami, ale jak każdy verd Mando również doskonale walczymy wręcz. Jestem młoda, ale strzelam znakomicie. - Pokazała jeden ze swoich blasterów.

R: Czy na sam koniec chciałabyś powiedzieć coś od siebie?

S: Aliit ori'shya tal'din – odpowiedziała, kładąc dłoń na Beskar'gamie. - Vor'e i ret'urcye mhi Alanie – dodała.

R: Dziękuję bardzo. – Dopił piwo i wstał, zabierając swoje rzeczy. - Dziękuję bardzo. To była pouczająca rozmowa.

Savine założyła hełm i wyszła z kantyny. Rozejrzała się chwilę i poszła w jakąś uliczkę, gdzie zniknęła w cieniu...


--- My ---

Ten dział muszę poświęcić głównie Shallayi. Chyba każdy się zgodzi, że jej obecność wywiera pozytywny wpływ na Tarczy. Kto wie, jak by to wszystko wyglądało, gdyby w ogóle nie było tutaj Kasi? „Ale Talym, przecież Shallaya działa dla Tarczy już od roku, a nie tylko przez wrzesień! Dlaczego w takim razie... Aaa... Rok!”. Właśnie! Kasia z okazji swojej rocznicy, a nawet półtorarocznicy, wstawiła na forum bardzo motywujący i miły post. (Jejku, kolejna sytuacja dotknęła w tym miesiącu mojego serduszka). Podziękowała nam w wspaniały sposób i przypomniała, co jest w Tarczy piękne!

Oczywiście to nie koniec! Kolejnym krokiem dla naszej gildyjnej społeczności są urodziny, które organizuje Shallaya! Kiedy to piszę, jesteśmy właściwie chwilę od tego wydarzenia, i korzystając z okazji, chciałem Wam życzyć, żebyście jak najlepiej spędzili te chwile! Pisząc to, żałuję, że nie będzie mnie z Wami. (Oj, jak to będzie bolało, jeżeli zobaczę zdjęcia z tego zlotu!). Życzenia urodzinowe złożę jednak w dniu urodzin Smile Mam nadzieję, że w przyszłym roku, jeżeli ktoś coś zorganizuje, to jako początkujący student i ja będę mógł się pojawić, by zobaczyć Was wszystkich!

No to *cyk* za Kasię! (w moim przypadku szampan  Wink)


--- Kilka słów na koniec ---

No nie! Znowu nie wyrabiam się z Patchem RP! Przepraszam Was, lecz pewne obowiązki, i niestety również lenistwo, przedłużyły premierę tego numeru. Tutaj chciałbym OGROMNIE podziękować Eliphasowi, ponieważ gdyby nie on, to Patch wrześniowy prawdopodobnie zostałby dostarczony na Gwiazdkę. Wykonał kawał super roboty + tym czynem, myślę, że pozwolił Savowi jeszcze bardziej wdrążyć się w klimaty Tarczy. W końcu została mu poświęcona duża część Patcha RP – gildyjnej gazetki! Kochany Tata Tarczy <3

Masz jakieś pytania? Uwagi? Napisz do mnie, a wezmę je pod uwagę. Dziękuję i zapraszam za... Ach! Jak będzie, to będzie! #fochnasamegosiebie
avatar
Talym
Jedi
Jedi

Liczba postów : 308
Join date : 15/04/2016
Age : 19
Skąd : Słupsk

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach