Śpiąca Księżniczka

Go down

Śpiąca Księżniczka

Pisanie by Maginia on Pon Sty 01, 2018 11:13 pm

    W pewnym księstwie na Alderaanie żyła sobie pewna Księżniczka. Gdy skończyła osiem lat na świat przyszedł jej mąż, któremu była obiecana. Ich małżeństwo stanowiło traktat między rodami alderaańskimi, dzięki któremu dwie sąsiadujące ze sobą niewielkie krainy mogły zaistnieć w walce o tron.
    Postanowienie spisane przez rody głosiło, że z dniem narodzin Księcia Księżniczka wysłana zostanie potajemnie przez góry do twierdzy rodu Księcia. Tam, zamrożona, odczeka do dziesiątych urodzin Księcia, po czym zostanie wybudzona ze swojego dziesięcioletniego snu, zamieszka razem z nimi, a po skończeniu przez Księcia szesnastu wiosen odbędzie się huczne wesele i radość oraz pokój zapanują po obu stronach nieprzebytych gór.
    O pomoc w transporcie cennego ładunku w postaci skrzyni z uśpioną Księżniczką rodzice ukochanej córki zwrócili się do wspaniałych, walecznych, lecz niosących pokój Rycerzy Jedi. Tylko im mogli zaufać i tylko im mogli powierzyć swój największy skarb, jakim była ich córka. Jednak ani Rycerze, ani służba, ani nikt w całym księstwie nie wiedział, jaki ładunek ze sobą wiozą, gdyż rodzina Księżniczki nazbyt bała się, że ktoś postanowi ją przechwycić.
    Rycerze dzielnie znosili trudy i znój podróży przez nieprzebyte szlaki. Nawet gdy wpadli w objęcia zasadzki i lawina lodowa omal nie pochowała ich na zawsze na olodzonych szczytach gór, nie ulękli się, lecz dopełnili swojej misji, dostarczając dziewczynkę bezpiecznie do jej nowego domu.
    Przez dziesięć lat Księżniczka leżała w szklanej trumnie, nieruchoma, blada i piękna. Wyglądała, jakby spała. Została postawiona w specjalnie chronionej krypcie, gdzie codziennie przynoszono jej świeże kwiaty i dwóch strażników zawsze czuwało nad jej snem.
    Zgodnie z ustaleniami obudzono ją, gdy Książę skończył lat dziesięć. Było to święto głośne na całe księstwo, przestano ukrywać Księżniczkę, gdyż w ciągu tych minionych lat sojusz dwóch krain zapewnił im dobrobyt i szczęście, a zło czyhające na uśpioną Księżniczkę zostało pokonane. Młodzi od razu się pokochali, chociaż jeszcze nie do końca rozumieli uczucie, jakie się między nimi zrodziło. Razem dorastali, uczyli się i bawili, ciesząc się z każdej wspólnej chwili.
    Jednak nim Książę ukończył szesnaście lat, ich cudowny świat rozpadł się na kawałki. Oto bowiem Książę udał się na polowanie. Był jednak nieostrożny, dał ponieść się emocjom i spadł z wierzchowca wprost w czeluść zapadliny skalnej wśród gór. Ogromna żałoba zapanowała w całym księstwie, a największa w sercu Księżniczki. Oto bowiem człowiek bliski jej sercu i stanowiący jednocześnie pakt między rodem jej a jego nie żył. Książę miał jednak młodszego o sześć lat brata. Postanowiono więc, że Księżniczka ponownie odda się swojemu snu, czekając, aż młodu dziedzic dorośnie, stając się dla niej odpowiednią partią.
    Przez sześć lat Księżniczka na nowo spała snem spokojnym i mroźnym, a w tym czasie Drugi Syn dorastał. Pamiętał Księżniczkę z lat swojej młodości i pokochał ją równie mocno, co niegdyś jego brat. Nadal codziennie przynoszono jej świeże kwiaty, jednak spokoju jej snu pilnował już tylko jeden żołnierz. Gdy przebudzono Księżniczkę na nowo, dla Drugiego Syna minęło sześć lat – w tym czasie pogodził się on ze śmiercią swojego brata i gotów był poślubić narzeczoną. Jednak dla Księżniczki ból po stracie Księcia nadal nie wygasł – dla niej jego śmierć nastąpiła zaledwie kilka dni temu. I chociaż bardzo się starała i bardzo kochała Drugiego Syna, to nadal traktowała go jak tylko brata.
    Minął rok. Księżniczka była bardzo dzielna dla swojej rodziny, swojego ludu i połączonego od ponad dwudziestu lat księstwa. Nie mogła zerwać sojuszu, była dobra dla wszystkich i próbowała cieszyć się razem z nimi nadchodzącym dniem jej ślubu z Drugim Synem. Pogodziła się ze śmiercią Księcia i postanowiła żyć dalej dla przyszłości, która ją czekała.
    Jak to zwykle bywa, gdy człowiek zaczyna być szczęśliwy – zdarzyło się kolejne nieszczęście. W ich cudownym księstwie zapanowała zaraza. Pocałunek śmierci dotknął Drugiego Syna, który skonał w męczarniach. Księżniczka popadła w rozpacz, jej rodzice również zginęli. Ojciec Księcia i Drugiego Syna, kochając już nieszczęśliwą Księżniczkę jak własną córkę i chcąc uratować jej życie, kazał na nowo wprowadzić ją w sen, by przeczekała bezpiecznie zarazę.
    Tym razem przy jej mroźnej trumnie nie było już kwiatów i nie było już czuwającego strażnika. Wiele nieszczęść spadło jeszcze na księstwo, które nie miało prawowitego dziedzica. Zostało najechane i doszczętnie złupione. Samą Księżniczkę ukryto w tajnej krypcie w najczarniejszym zakątku lochów zamku, niczego nieświadomą i śpiącą snem głębokim, lecz pełnym udręki.
    Minęło czterdzieści lat. Ci, co przeżyli, dawno zapomnieli o Księżniczce śpiącej w specjalnej trumnie. Ona sama była nieświadoma tego, że została całkowicie zapomniana. Jednak nie wszyscy wyrzucili ją ze swojego serca.
    Gdy obudziła się po raz trzeci, jej oczom ukazała się jedynie ruina i mężczyzna w bardzo podeszłym wieku. Księżniczka dowiedziała się, że z osoby mającej wszystko stała się nikim z niczym żyjącym w świecie, którego nie znała. W końcu poczuła się wolna, w końcu nikt nie zmusi jej do długiego snu, w końcu mogła żyć. Nie mogła jednak zrozumieć kim był jej wybawiciel, który wybudził ją ze snu. Gdy zadała mu pytanie, mężczyzna wyjaśnił, że był jednym z żołnierzy, który całe życie czuwał jako strażnik przy jej trumnie.
    Księżniczka zapomniała o swoim dawnym życiu. Zamieszkała z wiernym jej strażnikiem. Stała się tym, kim zostać zawsze chciała. W końcu była prawdziwie szczęśliwa.

_________________
avatar
Maginia
Zarząd Tarczy
Zarząd Tarczy

Liczba postów : 482
Join date : 24/04/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach