Sallaros Jan'yse

Go down

Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Pią Lut 20, 2015 2:32 am



Imię: Sallaros

Nazwisko: Jan'yse

Wiek: Urodzony 20 BTC
25 (przy założeniu Tarczy) 32 (Przy rozwiązaniu Tarczy)35 (Epizod V),36 (rok po ataku Zakuul), 38 (3 lata po ataku Zakuul)

Rasa: Cyborg

Klasa w RP: Jedi, Dowódca Tarczy, Archwista w Cieniach jedi, Archeolog specjalizujacy się w holocronach i artefaktach.

Wzrost: 165cm

Charakterystyczne cechy wyglądu: Siwe włosy, spalona cześć twarzy, więcej części mechanicznych niż się można spodziewać. Worki pod oczami z przemęczenia.


Cechy charakteru postaci:
"Nie ma emocji - jest spokój."

Spokojna, cierpliwa osoba, która woli rozmowę od walki. Poświęca się bezgranicznie sprawie nad którą aktualnie pracuje i stara się pogodzić wszystko ze wszystkim. Poprzez trening jaki odbył w Zakonie Jedi został pozbawiony jakikolwiek uczuć. Jeśli komuś uda się wywołać jakąś emocje na twarzy to naprawdę ma szczęście lub niebywały talent.

EDIT:
Wiele lat minęło od założenia Tarczy, obecnie jest bardziej emocjonalna osoba troszczącą się o swoich ludzi. Czuje gniew, smutek, radość nawet jeśli to tylko subtelna zmiana mimiki, ale wyraźna w czynach. Uczy się na nowo ufać ludziom po przykrych doświadczeniach w przeszłości.

Charakterystyczne zachowania:
Je bardzo dużo słodyczy mimo, ze nie wygląda na taką wagę (niektórzy mówią nawet, że jest wychudzony). Często zatrzymuje się przy jakiś roślinach i analizuje co to jest.(Aldeerańskie korzenie). Szybko chodzi, potrafi zasnać w dziwnych pozycjach i miejscach.

Historia:



ADEPT:
Urodził się na planecie Alderaan gdzie długo nie pobył. W wieku 5 lat wykryto u niego wrażliwość na Moc przez przypadkowe unoszenie małych przedmiotów jak kawałek papieru czy gałązkę. Natychmiast został zabrany do jednej z enklaw jedi gdzie rozpoczął swój trening. Skupili się u niego nad kontrolą Mocy oraz medytacji. Liczyli, że dziecko z Alderaanu ma w sobie talent dyplomaty co w Republice jest niezwykle ważne. Niestety spotkał go pewien wypadek o którym nie za wiele mówi jednak odcisnęło na nim wyraźne piętno. Poparzone całe ciało, poparzone drogi oddechowe, utrata lewego ramienia oraz nogi. Jeden z metalowych odłamków spadł na niego uszkadzając niektóre organy wewnętrzne. Oczy tez były uszkodzone. na szczęście z pomocą generalicji młodzi padawanie, jedi oraz mistrzowie otrzymali pomoc pod postacią "nowego" ciała. Odrodzili się jako cyborgi. Sallaros długo przyzwyczajał się do nowego ciała i wolał ukrywać swoje cybernetyczne części. Społeczeństwo nieprzychylnie patrzy na cyborgi i obraźliwie ich nazywają "borgami". Potem został przeniesiony do świątyni na Corusant gdzie spotkał swojego przyszłego mistrza.

PADAWAN:
Został przyjęty pod skrzydła potężnego w kontroli Mocy mirialanskiego Mistrza Jedi Flawda. Miał nadzieje, że młody Sallaros będąc bardzo silny psychicznie potrafił będzie równie bardzo dobrze operować Mocą. Trochę się przeliczył. Sallaros przez to, ze stał się cyborgiem osłabiło się jego połączenie z Mocą. Bardziej używał mocy w bojowych zadaniach, tez podczas walki zbliżał się do przeciwnika, a nie atakował z daleka. Mistrz dawał mu ćwiczenia by układał puzzle tylko z pomocą Mocy. Z jednymi puzzlami (Coś w stylu kostki rubika) Chodził całymi dniami i układał przez co wpadał na inne osoby, niejednokrotnie walnął w słup albo wpadł do wody. Często mówił i zwalał to na swoje ciało, że przez te mechaniczne części ma kłopoty z kontrolowaniem Mocą. Ani razu nie ułożył tej przeklętej kostki. Wielokrotnie tak się denerwował, że rzucał ją gdzieś przed siebie.

Mistrz brał go często na misje dyplomatyczne by młodzieniec nauczył się negocjować i zażegnywać spory. To mu o wiele lepiej szło niż nauka kontroli Mocy. Nawet niekiedy poza miejscem sporu dyskutował z mistrzem nad daną sprawą. Przy któryś z takich negocjacji doszło do ataku. Pośród zgromadzonych stron sporu był zdrajca który wysłała swoich zabójców. Mistrz i Padawan musieli się nimi zająć... Sallaros przez to, że lepiej kontrolował bojową stronę Mocy potrafił się dostosować do sytuacji. Okazuje się, ze protezy były bardzo przydatne jak ostrze noża przeciwnika nie mogło przeciąć ramienia Sallarosa. Zaczął wykorzystywać ten atut przeciwko nim. Chyba wtedy zaczął akceptować to kim się stał. Udało się odeprzeć atak zabójców i złapać zdrajcę. W drodze powrotnej na Coru wywiązał się dialog pomiędzy nimi:

- Chyba będziesz musiał załatwić sobie nowe ubrania. Lewy rękawek oraz nogawka, trochę to wszystko nadszarpałeś. - Rzekł mistrz uśmiechając się pod nosem.
- Tak...zauważyłem, że ostrza tych zabójców nie dawały rady przebić się przez protezy. Chciałem to wykorzystać. - Sallaros spojrzał na swoje lewe ramie, były widoczne zarysowania, ale to nie było nic wielkiego.
- Zauważyłeś atuty swojego ciała...Widzę to w tobie, zmieniłeś się...zaakceptowałeś siebie. Niezależnie od ciała jakie masz dalej jesteś sobą i twoje umiejętności zależą od twojej determinacji, siły ducha oraz spokoju. Obserwowałem cie podczas walki. Skupiony, skoncentrowany na danym celu. - Zaczął ustawiać nowy cel lotu - Nic nie mogło cie rozproszyć. Co cię prowadziło?
- Ja...chciałem ochronić tych ludzi. Czy nie rola Jedi? Chronić i służyć słabszym?
- Żeby pomóc innym musiałeś pomóc sobie, musiałeś zaakceptować siebie i być pewnym, że dasz rade ich ochronić.
- Tak Mistrzu.
Mirialan wyciągnął z kieszeni płaszcza znajomą kostkę i podrzucił Sallarosowi.
- Spróbuj jeszcze raz.
Siwowłosy odetchnął głęboko i spojrzał na ową kostkę. skupił się i za pomocą mocy uniósł ją, zaczął nią obracać by każda ze ścianek miała taki sam zestaw kolorów. Wzory na nich były inne, wiec można ułożyć ta kostkę na dwa sposoby: Wzorami lub kolorami. Skupił się na tym co robi i w końcu udało mu się ułożyć. Pierwszy raz od lat ułożył tą kostkę. Uśmiechnął się na ten widok. Sam był w szoku, że wykonał to. Mistrz ustawił autopilota by móc podejść do swojego ucznia i usiąść naprzeciwko niego.
- Widzisz? Teraz spróbuj wzorami ustawić.
Sallarosowi to dłużej zajęło, ale wykonał prośbę Mistrza Flawdy.
- Oto co się dzieje gdy zaczynasz ufać sobie, wierzyć w siebie. Kontrolowanie Mocy to nie tylko odpowiednie techniki czy skupienie i spokój. Jeśli brakuje akceptacji siebie i wiary w swoje możliwości to tez nie osiągniesz celu.
Nagle słychać było jak statek ląduje, gdy wyszli na zewnątrz byli na znajomej planecie gdzie owy "wypadek" się stał. Powrót do początków.
- Mistrzu? Czemu tu jesteśmy? -  Spytał się młodzieniec rozglądając się w około...wzgórza, niedaleko rzeka, pola...zero kontaktu z cywilizacją.
- Jesteś już gotowy byś otrzymał swój miecz świetlny, a wraz z nim tytuł Jedi.
Sallaros lekko otworzył usta w większym szoku, ale nic nie mógł powiedzieć. Mistrz podszedł do niego i dłonią zamknął mu je.
- Chodź mam potrzebny sprzęt byś mógł zbudować swój pierwszy miecz jako Jedi.




CIEŃ:
Cienie Jedi - tajna policja zajmująca się "wymazywaniem" słowa Sith z galaktyki. Znajdywanie i niszczenie artefaktów branie misji gdzie dyplomacja zawodzi. "Znajdź i zniszcz" To ich hasło. Sallaros otrzymał możliwość przyłączenia się do nich z powodu siły psychicznej: Artefakty Sithów o wiele słabiej na niego działały. Sall myślał, ze po prostu będzie się zajmował takimi misjami jednak jak się bierze jedną rzecz, to się bierze resztę. Większość misji owszem była związana z artefaktami, jednak tez otrzymywał misje w teorii dyplomatyczne, musiał doprowadzić do uzyskania informacji czy dana osoba ma powiązania z imperium, a potem ją zabić. Egekuzje zbuntowanych Jedi to norma dla Cieni. Tak samo czystki wewnątrz swojej organizacji. Wiadomo działają na bardzo cienkiej granicy jasnej i ciemnej strony. Sallaros nie powiedział o niczym swojemu mistrzowi, pewnie by tego nie pochwalał, a sam nie wie jak odejść.






JEDI:
Dalej często podróżował ze swoim mistrzem, jednak tez był wysyłany na samotne zadania to co mógł to opowiadał jak przebiegała i niekiedy prosił o rady. Chciał wielokrotnie porozmawiać na temat Cieni, ale czuł, że nie może narażać go. To wydawało się zbyt niebezpieczne. Będąc na misji jako cień miał za zadanie zbadać stare tablice, a potem je zniszczyć. Jednak to była pułapka zastawiona przez Imperialistów. Cześć została zabita, a cześć złapana żywa w tym Sallaros. Mieli w planach pozyskać informacje, szczególnie o Jedi. Sithowie wykorzystując swoje umiejętności w torturach próbowali czegoś się dowiedzieć. Cienie jednak to grupa o silnych umysłach więc pozyskać informacje to nie lada wyzwanie nawet dla Sitha. Sallaros musiał szybko działać, tracił siły przez te tortury i nie będzie szans na ucieczkę. Wiedział też, że nikt nie przyjdzie z pomocą. Cienie są zdani tylko na siebie...Okazja nadarzyła się w momencie gdy jeden z cieniu rzucił się w samobójczy atak powodując chaos i dając szanse reszcie. Zaczęli atakować cała bazę uszkadzając też cała elektrykę. Sallaros prowadził całą tą "rebelię". On musiał chłodno myśleć by cały plan, który na poczekaniu trzeba było wymyślić wypalił. Plan był taki by bazę wysadzić, w czasie odliczania do autodestrukcji wezwać pomoc. Może jakiś statek Republiki by przelatywał. Później będą się martwić o tajemnice Cieni...Szło zgodnie z planem, imperialiści zajęci ewakuacją przez co przestali zwracać na nich uwagę. Nadali sygnał ratunkowy dla kanałach Republiki. Jeden statek się odezwał jednak na jego pokładzie był też mistrz Sallarosa. Ci cienie, którzy przeżyli wręcz padli na pokładzie statku Republiki, zostali od razu zabrani do medyków. Będąc tam jego Mistrz podszedł do niego. Chciał się dowiedzieć co się stało:
Mistrz Flawda przesunął sobie krzesło bliżej łóżka Salla i spojrzał pytającym wzrokiem.
- Jak się tam znalazłeś. Co się stało?
Siwowłosy milczał, nie mógł przecież powiedzieć o całej misji Cieni. przegryzł dolną wargę.
- Nie ukrywaj tego, wiesz, że możesz ze mną porozmawiać. Zawsze tak było i jest...
Młodzieniec spuścił głowę lecz dalej nie odpowiadał, zacisnął dłonie na kołdrze łóżka szpitalnego.
Flawda wziął głęboki wdech i wydech. Dokładnie wiedział o co chodzi, przecież był Zwierzchnikiem i sam przydzielał ta misje. Nie spodziewał się jednak, że przybierze to taki obrót.
- Sallaros...Lalka spokojnie, nie wydasz tajemnicy przy mnie. To ja cię powinienem przeprosić. Nie spodziewałem, się, ze misja przyjmie taki obrót.
- Mistrzu skąd ty wiesz?! O tym...kim jestem?
- Zwierzchnik Łagodność...Ja wam przydzielałem misje.
- Jesteś Cieniem...i pozwalasz na to wszystko?! Na to całe mordowanie jedi, igranie z ciemną stroną mocy?!
- Jestem jedną osobą na całą radę Zwierzchników. Robię co mogę by przekonać do swoich racji.
- Jednak nie wystarczająco dobrze. - Oburzył się Sall.
- Możemy jednak się starać to zmienić oboje. Ty od strony innych cieni, a ja od strony rady.
- To nie będzie łatwe.
- Nikt nie mówił, ze będzie łatwo. Wszystko się zaczyna od małych kroków.

MISTRZ:
Po całkowitym ozdrowieniu on wraz z innymi cieniami, którzy towarzyszyli mu w czasie feralnej misji mieli się spotkać ze Zwierzchnikami. Gdy przybyli na miejsce cała piątkę wraz z Wolą. Jeden ze Zwierzchników zabrał głos:
- Zostaliście wezwani by zdać nam raport z waszej misji, co się stało dokładnie.
Przed szereg wystąpił cień obok Sallarosa i zaczął dokładnie tłumaczyć cel misji, co poszło nie tak, etapy więzienia ich oraz uwolnienie się. Rada siedząc na swych fotelach dokładnie się przysłuchiwała całemu zdarzeniu.
- Wykazaliście się niezwykłą niekompetencją dając się złapać w tak banalną pułapkę. Straciliśmy wielu Jedi przez was. Kara nie może was ominąć.
Sallaros w tym momencie sam wyszedł przed szereg.
- Teraz mówicie "Straciliśmy" Jednak zawsze powtarzano nam, że jesteśmy zdani na siebie. To MY straciliśmy ludzi. WY cały czas stawiacie nas pod ścianą jak mamy myśleć. Niekiedy nawet sprzeczne zadania gdzie nasza moralność jest wystawiana na próbę. Jesteśmy Cieniami, jednak dawniej była to grupa skupiająca się wyłącznie na Sitach. Teraz jesteśmy wysyłani tam gdzie wy obawiacie się wysłać każdego "czystego" Jedi by nagle nie stał się zły, albo gdy ktoś jest dla was niewygodny. Nie tak powinna działać Jedi i nie tak powinni działać Cienie!
Mistrz Flawda, który jak się w późniejszych latach okazało był Łagodnością przysłuchiwał się całej tej mowy w milczeniu. Sallaros a raczej Lalka skończył przemówił głośno.
- W końcu przypomniałeś sobie te nauki. Widzisz? - Ciągnął dalej mowę. - To prawda zachowaliście się bardzo nieostrożnie jednak wykazaliście się czymś co charakteryzuje Jedi: Pomoc. Cienie to zwykle grupa indywiduów, jednak wy działaliście razem, bez błędów, bez potknięcia. Nawet zniszczyliście imperialną bazę. Pasuje tutaj jedno zdanie: Najpierw pomóż sobie, a potem innym. Kara nie może was ominąć to prawda...zasługujecie na nałożenie wam większej odpowiedzialności. Odpowiedzialność jaką niesie tytuł Mistrza. Nauczycie się lepiej współpracować, ochraniać i tym sposobem będziecie skuteczniejsi na misjach nie tylko Jedi, ale i Cieni.
- JAK TO MISTRZ?! Oni musza być naprawdę ukarani! To jest jak nagroda dla nich! - Oburzył się Surowość, który rozpoczął całe zebranie.
- Jeśli poprzez tytuł Mistrza uważasz nagrodę to jeszcze raz zdefiniuj sobie ten tytuł. - Odpowiedział spokojnie Flawda. - Mistrz Jedi jest przykładem dla innych, musi się zmierzyć nie tylko z zewnętrznymi problemami, ale tez zająć się opieką i rozwojem Zakonu. Prawdopodobnie przyjmiecie pod swoją nauki nowych padwanów, będziecie mogli się podzielić swoja wiedzą i błędami. Tak wzmocnimy nasz Zakon by był gotowy na każdą ewentualność. Wy znacie ciemną stronę niż niejeden Sith, a jednak dalej nie zostaliście pochłonięci przez to. Ta wiedza będzie waszym atutem, tak WY będziecie mogli nauczyć NAS jak się chronić przed wpływem ciemnej strony. - Zwrócił się po chwili w stronę reszty Zwierzchników - Jest nas nieparzyście więc remisu nie będzie. Możemy urządzić głosowanie czy powinni otrzymać tytuł Mistrza czy nie.
Radni zgodzili się na głosowanie. Głosowanie przebiegło w ciszy gdzie na pięciu obecnych Zwierzchników za nadaniem było 3 a przeciw dwoje.
- Światkami jesteście to jak przebiegło głosowanie, niedługo przyjdzie wiadomość od Rady jedi by wam przyznać tytuł Mistrza. - Odparła Sprawiedliwość.





TARCZA REPUBLIKI:
Tarcza Republiki powstała za porozumieniem Rady Jedi i Generalicji by stworzyć grupę, która będzie wysyłana na trudne misje zrzeszająca ludzi wszelkiej maści. Tython odwiedził Generał Kamzo Gelu ogłaszając owa nowinę Sallarosowi i jego przyjaciółce Mistrzyni Hei'lang. Była to spora odpowiedzialność, ale czy jednak to nie była kara Sallarosa? Trzeba było przyjąć tą propozycje. Tak owa trójka stała się pierwszymi członkami Tarczy Republiki.

Tarcza przez lata pomagała ludziom w potrzebie i broniła Republiki jednak nie wszystko szło łatwo. Poprzez sojusz, a potem późniejszą zdradę Dartha Ozmaka Hei'lang straciła dziecko jak i swoje życie.

Generał Kamzo Gelu tracił wszystko co było mu najbliższe: Ukochaną, dziecko, a utrata siostry przelała czarę. Uważał, że Republika jest słaba i chciał przeprowadzić zamach stanu obalając Senat. Chciał przeprowadzić ostrą kampanię przeciwko Imperium. Nie udało się. Sallaros musiał stanąć do walki naprzeciw swojego przyjaciela. Samotny dowódca Tarczy próbował obronić jeden z głównych cech Republiki: Demokracje. Kamzo został pokonany i na swoje życzenie prosił o karę śmierci. Wielka Kanclerz Republiki tez poprosiła o rozwiązanie Tarczy z powodu nie spełnienia celów do jakich była stworzona. Tarcza przestała oficjalnie istnieć.

Nieoficjalnie jednak dalej działała w podziemiach pomagając tym którzy tego potrzebują. Bez wsparcia finansowego i militarnego pozostali głównie Jedi. Dzięki wparciu jednego Rady Jedi jakoś się trzymali i dawali rade ukrywać swoją działalność.

Afera senatorska była punktem kulminacyjnym dla Tarczy. Sith wkroczył w szeregi Senatu i to z jego polecenia i kontrolowaniu kanclerz Tarcza została rozwiązana. Członkowie organizacji odkryli prawdziwą tożsamość Sitha i próbowali go zabić, jednak ten był sprytniejszy i uciekł powiadamiając Senat o zamachu na swoje życie. Sallaros i parę innych osób zostało skazanych na wygnanie z terenów Republiki. Siwowłosy próbował zebrać z powrotem ludzi w jedno miejsce mimo swojego statusu. Wiele przeszedł, wiele bólu doświadczył jednak stawał cały czas na nogi by iść naprzód. Udało się w końcu dostarczyć dowody przeciwko "senatorowi" i obalić go ratując Senat. Sam Sith uciekł i nie wiadomo co się z nim stało. Najważniejsze było jednak, że Republika uwolniła się spod wpływu Imperium. Tarcza zaczęła znowu istnieć jednak na razie jako organizacja pod opieką Rady Jedi.

Senat ciągle próbuje od 3 lat zdobyć władzę nad Tarczą jednak dzielnie odpiera wszelkie prośby i działa dalej niosąc pomoc.


Sallaros Jan'yse dalej jest samotnym dowódca. Zbyt wiele doświadczył by mógł zaufać na tyle by ktoś mógł dzielić z nim władze w Tarczy. Skoro najbliższe osoby odeszły z którymi zakładał Tarcze odeszły. Nie chce tez by ktoś inny doświadczał trudów z tym związane. Może i jest Jedi, ale bycie Dowódcą Tarczy Republiki...tutaj musisz zapomnieć o kodeksie.

Po ataku Zakuul o mały włos nie został zabity przez nich jednak byli członkowie Tarczy uratowali go i resztę ważnych jedi i wojskowych. Wylądowali na nieznanej planecie gdzie stało się drugim domem i miejsce odrodzenia Nie Tarczy Republiki, a Tarczy. Niezależnej organizacji pomagająca tym, który tego potrzebują.

Dodatkowe informacje:
- Nikt mu nie rozkazuje jak ma się odżywiać. (za dużo słodyczy je, potrafi wypić pękaty kubek budyniu na jednym haustem)
- Hella gay
- Niepoprawny idealista
- Bardzo słaby pływak
- Świetnie jeździ na speederze


Lista cybernetycznych wszczepów:
- Sztuczne lewe ramię
- Lewa noga
- Wymiana stawów w łokciu prawego ramienia
- Prawie cała skóra prócz kawałka twarzy wymieniona na synthskin na zmianę z synthflesh zależnie od stopnia uszkodzenia danego fragmentu ciała
- Cybernetyczne oczy
- Syntetyczne wyhodowane włosy
- Sztuczne płuca, jelita oraz wymieniona cześć układu krążenia
- Wymieniona cześć układu nerwowego na potrzeby lepszego przepływu sygnału z mózgu do kończyn
- Parę wszczepów w mózgu na potrzeby lepszej kontroli protez.
- Wymiana kręgosłupa na cybernetyczny z powodu otrzymanych ran podczas jednej z walk


Wyposażenie:
- baton x2 (za każdym razem inny smak, ale musi być to oblane czekoladą)
- lanca świetlna (saberstaff) x1
- mały datapad x1
- pałka teleskopowa x1
- medpack x1

Umiejętności (ogół umiejętności bojowych i pobocznych) i ich poziom (niski, średni, wysoki):
- Siła umysłu/woli (w tym zwiększona odporność na sithowe artefakty): Wysoki
- Wpływanie na umysły innych: Wysoki
- Pilotowanie ścigacza: Wysoki
- Tworzenie baniek mocy: Średni
- Pierwsza pomoc: Średni
- Pochłanianie energii przeciwnika: Średni (Chciał być uzdrowicielem, ale przez stanie się cyborgiem uniemożliwiło mu to. Nauczył się za to przejmować energie przeciwnika by samemu się wzmocnić i podleczyć w walce. Minusem tego jest odejmowanie punktów siły woli po każdym użyciu tej techniki)
- Walka wręcz: Średni
- Pilotowanie statku: Niski
- Pływanie: Niski (brak umiejętności)

FORMY:
- Ataru na podwójny miecz: Wysoki
- Sokan: Średni
- Shi-cho: Średni



WYGLAD:









Ostatnio zmieniony przez Sallaros dnia Pią Lut 24, 2017 2:20 pm, w całości zmieniany 17 razy

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Gość on Pią Lut 20, 2015 2:53 pm

Obecnie powinien być po trzydziestce, jak Kamzo i Hei (bo wychodzi na to, że minęło jakieś 7 lat od momentu, kiedy zniknęła Hei).
avatar
Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Pią Lut 20, 2015 2:58 pm

Boze czemu aż tyle lat bez przesady czemu taki gap wiekowy. Widzisz Salla? Czy on wygląda na osobę który ma 32 lata? jest starszy od Arhana nawet to jest przerażające xD

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Gość on Pią Lut 20, 2015 3:08 pm

Ale Satele też nie wygląda staro, a ma starego syna :p Moc konserwuje!
avatar
Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Col'sheer'ee on Pią Lut 20, 2015 4:22 pm

Sall a ile byś chciała by Twoja postać miała lat? 23 z tytułem Mistrza? To jest BAAAAAAAAAARDZO naciągane.

Przeczytałem całą karte - naprawdę fajna historia. Dzięki tej akcji Cieni Col'sheer'ee nie była trenowana na zabójce a na Jedi-Infiltratora.
W Twojej historii tylko 1 rzecz mi nie styka do końa - Sithowie raczej nie wiedzieli gdzie jest Tython do czasu kiedy Revan im to zdradził.
avatar
Col'sheer'ee
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 1206
Join date : 14/02/2015
Age : 34
Skąd : Nar Shaddaa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Gość on Pią Lut 20, 2015 6:00 pm

Sall może młodo wyglądać . W końcu ma syntetyczną skórę ^^
''Prawie cała skóra prócz kawałka twarzy wymieniona na synthskin na zmianę z synthflesh''
avatar
Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Kamzo on Pią Lut 20, 2015 11:15 pm

Zmienię delikatnie wiek Kamzo gdy wstępował do Tarczy (bo 7 lat od tego momentu do dzisiaj to faktycznie trochę dużo) z 26 na 28. Wtedy wyjdzie, że Hei'lang zaginęła na ok. 5 lat.
avatar
Kamzo
Trooper
Trooper

Liczba postów : 481
Join date : 13/02/2015
Age : 32
Skąd : Święta Warmia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Sob Lut 21, 2015 3:32 am

Dziekuje Kamzo ;u;

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Wto Wrz 22, 2015 11:58 pm

Kiedy Tarcza była zakładana Sall miał 25 lat, niedługo potem Hei'lang zniknęła na Makeb na 5 lat. Dodajmy jeszcze 2 lata od tego co pisał Col to wychodzi, ze tarcza istniała 7 lat.

Obecnie Sallaros Jan'yse ma: 32 lata

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Col'sheer'ee on Sro Wrz 23, 2015 12:26 am

Kurde... Sallaros musi być bardzo potężny skoro już w wieku 25lat miał tytuł mistrza cyclops
avatar
Col'sheer'ee
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 1206
Join date : 14/02/2015
Age : 34
Skąd : Nar Shaddaa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Sro Wrz 23, 2015 12:57 am

Jak w karcie było pisane to głownie za kare, by się nauczył współpracy. Nie jest silny w mocy, tytuł mistrza tylko dlatego ze ktoś jest potężny w Mocy? To bardziej pasuje do Sithów. Nauka, rozumowanie, podejście do spraw, to bardziej cechuje jedi. To filozofia która każdy może się uczyć nawet osoby nie dotknięte Moca mogą adaptować do siebie tą filozofie. Czyż nie wspólne jest podejście pomagania innym? Tu nie potrzeba Mocy.

Gdyby nie sytuacja z tym porwaniem to by pewnie dalej był Jedi a nie Mistrzem.

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Skoltus on Sro Wrz 23, 2015 12:13 pm

zaorane
avatar
Skoltus
Agent

Liczba postów : 677
Join date : 25/02/2015
Age : 25
Skąd : Dworzec Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Col'sheer'ee on Pon Gru 07, 2015 4:34 pm

Całkem fajny upgrade karty.
avatar
Col'sheer'ee
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 1206
Join date : 14/02/2015
Age : 34
Skąd : Nar Shaddaa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Pon Gru 07, 2015 9:59 pm

Col'sheer'ee napisał:Całkem fajny upgrade karty.

Dzieki Col, Tak mnie na gify wzielo Very Happy

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Sob Sty 02, 2016 9:31 pm

EDIT:
Dodanie wygladu miecza ze wzorem w stylu alderaanskim

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Wto Sty 19, 2016 4:02 pm

EDIT: Rozpiska Umiejetnosci

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sallaros on Sob Maj 28, 2016 2:12 pm

Edit karty by dostosować się do nowego wzoru.

_________________
“ I want to make everyone happy but I barely can make myself happy”
"Tam gdzie jest światło, tam jest i cień" - Sallaros Jan'yse

avatar
Sallaros
Admin
Admin

Liczba postów : 696
Join date : 09/02/2015
Skąd : Alderaan

Zobacz profil autora http://tarczarepubliki.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sallaros Jan'yse

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach