Sith healer? Czemu nie!

Go down

Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Shallaya on Sro Gru 21, 2016 4:35 pm

Sithowie i leczenie? Przecie to się nie łączy!
No właśnie, niekoniecznie.

Gra udostępnia nam Sorcererów, którzy jedną ścieżkę rozwoju poświęcają nauce leczenia. Jasne, w MMO może chodzić po prostu o równowagę rozgrywki, ale czy na pewno to takie niekanoniczne?

Świeżo po lekturze Dartha Plagueisa zaczęłam się zagłębiać w temat i oto do czego dotarłam.

Darth Plagueis - JAMES LUCENO:

Strona 43 wersji PDF: napisał:Przymknąwszy oczy, obcy zastygł w pozie, która wyrażała najwyższe skupienie albo medytację... a chwilę później Maa Kaap ocknął się; w jego przytomnych znów oczach zagościło przerażenie. OneOne-FourDee dostroił się do pulsu Zabraka i z zaskoczeniem stwierdził, że jest on regularny - jednak tylko przez chwilę. Zanim minęło kilka uderzeń serca, jego rytm znów stał się niestabilny, a oddech - urywany.
Chociaż jednak udało mu się połatać uszkodzone organy i naczynia krwionośne, efekt był krótkotrwały, bo Plagueis nie potrafił wpłynąć na midichloriany ani nakłonić ich do współpracy. Przywoływanie Mocy, żeby posklejała naruszone tętnice, poszarpane mięśnie czy połamane kości, nie było trudniejsze niż utrzymywanie w powietrzu kamiennych bloków, takie działanie nie miało jednak dostatecznie silnego wpływu na eteryczną powłokę istoty, będącej siedliskiem midichlorianów -  pomimo ich obecności w żywych komórkach(...)


Strona 57 wersji PDF: napisał:Blablabla midichloriany (...)Całkiem możliwe, że to wyjaśniało, dlaczego zazwyczaj znacznie łatwiej było przy użyciu Mocy uleczyć kogoś innego niż siebie samego.(...)

Pomijając midichlejany - Plagueis bez żadnego problemu naprawia wyrządzone przez siebie szkody w ciałach obcych różnych ras. Znając jego zamiłowanie do nauki i Alchemii Sithów, z pewnością ma wiedzę biologiczną dotyczącą tych gatunków, ale leczy samą tylko Mocą!

Sprawdźmy co u Dartha Bane'a. No przecież wyleczył go Caleb! Ale zwróćmy uwagę na pewien istotny cytat:

Darth Bane: Droga Zagłady:

strona 199 wersji AMBER: napisał:Czytał o synoksie dość, aby rozpoznać objawy. Gdyby wykrył go natychmiast, potrafiłby oczyścić z niego organizm, tak samo jak uczynił to z jadem skalnego worrta, który ukrył obecność drugiej trucizny. Ale synox był najsubtelniejszą z trucizn i zdradziecka toksyna zdołała już pozbawić go sił, niepostrzeżenie rozprzestrzeniając się po ciele.
Zebrał wszystkie siły i spróbował oczyścić organizm z trucizny, spalić ją zimnym ogniem Ciemnej Strony. Jad był jednak zbyt silny... a raczej on za słaby. Szkoda już się stała i synox okaleczył go, pozostawiając mu jedynie cień tej Mocy, którą miał jeszcze przed kilku godzinami. Mógł stępić nieco jego skutki, spowolnić działanie i chwilowo powstrzymać najbardziej zabójcze symptomy. Ale nie mógł się wyleczyć. Nie teraz, nie tak osłabiony.

a wcześniej:
"Revan pokazał mu, jak używać Mocy, aby oddalić skutki trucizny i chorób. Zwykła toksyna nie powinna powalić kogoś tak silnego Mocą, by stać się mrocznym lordem Sithów."

Bane wyleczył się z jednej trucizny i nie sprawiło mu to problemu. Niestety pod przykrywką słabej, zadziała druga - jedna z najmocniejszych. Bane twierdzi, że pokonałby ją, gdyby nie to, że dał się wcześniej osłabić!

No dobra, możemy się przyczepić, że Plaegueis żył dłuuuugo po naszych czasach, ale czasy Bane'a przypominały to co widzimy... W dodatku wspomina Revana, a ten był Lordem 300 lat przed wydarzeniami z gry. Mówiąc o Revanie, warto również wspomnieć o Darth Trayi, która w KOTORze nie miała żadnego problemu z leczeniem.
Ale Revan był wcześniej Dżedajem!
Był. Ale większość osób zakłada, że użytkowanie Ciemnej Strony automatycznie wyklucza umiejętność leczenia. A jak widzimy na przykładzie Revana, Bane'a i Plaeguise'a, wcale tak nie było.
(Swoją drogą, użytkowanie JsM również nie robi z Jedi automatycznie uzdrowiciela)

To wszystko? Nic bardziej mylnego! (głosem Kotarskiego)
Tutaj nie posiadam dokładnych źródeł, ale powołuję się na Bratherhood of the Sith (BotS), czyli stronę sith.pl (która dla każdego impa powinna być wyrocznią!).
Zacznijmy od rzeczy oczywistych. Zanim jeszcze na Korriban przybyli Upadli Jedi, sithowie (rasa) znali i posługiwali się Mocą, a raczej Magią. Najbardziej wrażliwi wstępowali do kasty kapłanów - Kissai. Gdy pojawili się Wygnani, sprowadzili na planetę pojęcie Mocy i własne umiejętności, która wyniosła ich do roli bóstw. Z połączenia zaklęć Kissai i Mocy powstała Magia Sithów, którą znamy.

A to jedno z zaklęć Magi Sithów:

Leczenie oraz leczenie innych
Zaklęcie to można zastosować zarówno w technice leczenia siebie jak i leczenia innych. Pozwala ono osiągnąć niebywałą wręcz biegłość w kontrolowaniu procesów regeneracji żywego organizmu i stymulowanie ich Mocą w stopniu, który w innych warunkach byłby wręcz szkodliwy. Skraca w ten sposób czas potrzebny na osiągnięcie pełni zdrowia aż czterokrotnie.

Do tego dochodzi np. umiejętność oddalania i wywoływania zmęczenia, kojenia bólu, sprowadzanie chorób.

Zerknijmy jeszcze na wyszczególnione szkoły Sithów, które rozróżnia BotS. Całość jest długa, więc schowam w spojlerze:
Szkoły Sithów:
Zasadnicza
Niektóre umiejętności Sithów nie poddają się kategoryzacji lub należą do wielu poszczególnych dyscyplin jednocześnie. Te podstawowe działania podlegają zasadom podstawowych technik Ciemnej Strony. Wiele z nich stanowi bowiem podstawę działania innych - bardziej skomplikowane i bardziej złożone Moce wymagają zrozumienia i biegłości w posługiwaniu się tymi pośledniejszymi.

Ciała
Techniki tej dyscypliny obejmują szeroką gamę zagadnień, począwszy od prostych obrzędów uzdrawiania po niesłychanie skomplikowane rytuały prowadzące do stworzenia Bestii Ciemnej Strony - potwora zrodzonego z ciała naturalnie narodzonego stworzenia. Niektóre kultury nazwały czarowników szkoły ciała nekromantami, ale taka nomenklatura umieszcza tę dyscyplinę w sferze zabobonnej alchemii - opowieści i legendy poprzetykane na równi tak mistyczną paplaniną jak i pseudonaukowym bełkotem.
Moc bowiem daleko przewyższa techniki oparte na sztuczkach i pozwala na czyny, których nauka nie jest w stanie skopiować.

Energii
Pewne techniki gromadzą energię z otoczenia ich użytkownika i potrafią kierować ją w wyznaczonym, określonym jako cel kierunku (najczęściej w celu spowodowania obrażeń wskazanej osoby). Formy tej energii obejmują błyskawice, ogień, grawitację i inne naturalnie występujące w przyrodzie siły.
Umiejętności kontroli energii prowadzą do najłatwiej dających się zauważyć efektów, nie dając szansy na utrzymanie użytkownikowi jego działań w sekrecie, tak jak na przykład dzieje się to przy użyciu technik dyscypliny umysłu. Jedi uważają, że Sith specjalizujący się w tej dziedzinie narażony jest jak nikt inny na rozchwianie osobowości oraz napady obsesji i depresji maniakalnych. W rzeczywistości jednak można nauczyć się całkowitej kontroli nad technikami energii.

Iluzji
Wielu magów zostało oczarowanych przez Ciemną Stronę możliwością władania nad tymi aspektami Mocy, które umożliwiają zwodzenie zmysłów innych istot w pokrętnym świadectwie panowania rozumu nad ciałem. Dyscyplina ta daje pole do popisu wszystkim tym, którzy mają dar nieograniczonej wyobraźni i kreatywności, zapewnia także sensacyjne doznania, biorące się z zadziwiających reakcji ofiar, które każdą iluzję traktują jak fizyczną rzeczywistość.
Typowy efekt iluzji stosowanej przez Sithów polega na zmianie jednego przedmiotu w drugi - najczęściej jakiejś broni w mające śmiertelne zamiary stworzenie o podobnych gabarytach. Lub udawaniu obecności jakiejś konkretnej osoby. A nawet na sprawianiu niewidocznym jakiegoś obiektu lub na odwrót czynienia jakiegoś obiektu materialnym, mimo, że tak naprawdę nie istnieje.
Tym co łączy w jedno wszystkie te Moce pod sztandarem magii iluzji jest manipulacja zmysłami ofiary. Niektórzy mędrcy Sith wciąż tkwią w wierze, że te działania zmieniają w taki sposób strukturę Mocy, tak "łącząc" ją z umysłem ofiary, że dochodzi do zwiększenia długości fal mózgowych lub zablokowania przewodzenia w synapsach, tak że ofiara nie jest w stanie postrzegać normalnie rzeczywistości. Lecz tak długo, jak nikt nie odkryje fizycznej zależności rządzącej tym efektem - tak długo jak nie będzie w stanie wyjaśnić prawdziwej natury samej Mocy - nie będzie możliwe w pełni wiarygodne wytłumaczenie działania technik iluzji. Wystarczy więc powiedzieć, że po prostu w jakiś sposób manipulują one zmysłami ofiary przeciwstawiając je jej umysłowi.

Umysłu
Efekty tej dyscypliny żerują na umysłach ich ofiar, zmieniając ich myśli bez ich wiedzy. Tak podstępne techniki dają Sithom możliwość manipulowania i przejęcia całkowitej kontroli nad ich ofiarami, zmuszając je do podjęcia działań, których nigdy same by się nie podjęły.
Warto zaznaczyć także, że kiedy to Jedi używa technik wpływania na umysł stara się to czynić jak najkrócej, bowiem prowadzą one prosto ku Ciemnej Stronie, ponieważ bardzo trudno oprzeć się pragnieniu, aby naginać do własnej woli czyny innych.

Mechanizacji
Tysiące lat temu Sithowie odkryli sposób, jak skupiać Moc, aby wpływała ona na konstrukcje mechaniczne. Niestety większość głównych technik tej dyscypliny nauki Sithów została już zapomniana, od czasów kiedy zajmowało się nimi kilku potężnych magów.

Wróćmy do szkoły Ciała:
Techniki tej dyscypliny obejmują szeroką gamę zagadnień, począwszy od prostych obrzędów uzdrawiania(...)
Myślę, że w powyższym bez problemu odnajdziecie powiązania do klas w grze. Tak więc  nasz Sith Corruption będzie należał do tej właśnie szkoły, Lightning oczywiście do szkoły Energii, a Madness to połączenie Ciała, Umysłu i Iluzji.

Podsumowując - Sith healer ICC, na tak?
Moim zdaniem nie ma przeciwskazań. Oczywiście, leczenie nie będzie dla sitha tak proste jak Jedi - ich uzdrowiciele opierają się na empatii, współczuciu i ogólnej łagodności.
Sith uzdrowiciel opiera się na pragmatyzmie i woli przetrwania, dlatego możemy podyskutować tutaj o ograniczeniach, jakie na takiego Sitha nałożymy.
Dodatkowym argumentem niech będzie to, że w Tarczy mamy Cienie. Skoro Jedi mogą się posługiwać CsM, to tym bardziej Sithowie mogą leczyć.

Zapraszam do dyskusji.

źródła BotS:
http://www.sith.pl/moc/zaklecia-sithow
http://www.sith.pl/moc/moce-sithow


Ostatnio zmieniony przez Shallaya dnia Pon Sty 09, 2017 9:23 am, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Shallaya
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2016
Age : 26
Skąd :

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Talym on Sro Gru 21, 2016 5:03 pm

Poruszyłaś bardzo fajny temat Very Happy Poza tym napisane w zawodowy sposób. Sam również miałem ostatnio niemałe zdziwienie, gdy zetknąłem się z czymś, co opisałaś tutaj:

Do tego dochodzi np. umiejętność oddalania i wywoływania zmęczenia, kojenia bólu

Musiałem się długo zastanowić, zanim sobie przypomniałem, gdzie ostatnio to widziałem, ale udało się.

Azaleus zauważył, że Rethorn musiał ją opatrzyć, by nie nastąpił zgon po tak inwazyjnym zabiegu. Nie zadbał jednak o to, by uśmierzyć ból padawanki. Wręcz podręcznikowy sadysta.
Sith położył dłoń na czole Zelianny, na co ta wzdrygnęła się i napięła jak struna.
- Spokojnie - wyszeptał. - Ciemna Strona Mocy także potrafi być zbawienna.
Energia jaka spłynęła z jego dłoni na padawankę, okryła ją niepokojącym uczuciem. Poczuła się zbrukana, ale ból, nieznośny ból... stał się tylko cichutkim wspomnieniem.

Jeżeli ktoś nie kojarzy, to już przypominam - Epizod III, wątek główny Imperium, część 2 Pułapka Wink Niedawno czytałem i tak mi jakoś utkwiło. Mimo wszystko wiem, że to jest RP - coś, co wymyślili gracze.

A w sprawie tematu, również ponawiam swoje prośby, bo z nie wiadomo jakich przyczyn powstał temat "Kanon - dyskusje", a temat "Kanon" już nie. Chociaż wydaje mi się, że ten post by przypasował do "Kanon - dyskusje", a w "Kanon" zamieściłoby się tylko informację, że zostaje to wprowadzone do naszego kanonu gildijnego. Przynajmniej taka była moja propozycja, żeby "Kanon" działał na zasadzie takiej listy, gdzie można byłoby szybko sprawdzić, co działa, a co nie.
avatar
Talym
Jedi
Jedi

Liczba postów : 302
Join date : 15/04/2016
Age : 18
Skąd : Słupsk

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Talym on Sro Gru 21, 2016 5:13 pm

Przepraszam, mój błąd.

Maginia napisał:Osobiście uważam, że tworzenie takiego tematu jest niepotrzebne, ponieważ "nasz kanon" pokrywa się z disneyowskim uniwersum Star Wars. 
avatar
Talym
Jedi
Jedi

Liczba postów : 302
Join date : 15/04/2016
Age : 18
Skąd : Słupsk

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Eliphas on Sro Gru 21, 2016 7:18 pm

http://sith.pl/moc/zaklecia-sithow

Ta strona mowi ze mogli sie leczyc... tylko niemoge sobie przypomniec gdzie czytalem ze u Sithow nie wystepowalo cos takiego jak leczenie gdyz ciemna strona nie jest stworzona do zasklepiania ran tylko by je tworzyc

_________________

Gibon, Koka, sztaby złota, lecim kurwa na bogato
avatar
Eliphas
Zarząd Tarczy
Zarząd Tarczy

Liczba postów : 655
Join date : 06/08/2015
Age : 28
Skąd : WWA

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Shallaya on Sro Gru 21, 2016 7:48 pm

Talym napisał:Przepraszam, mój błąd.

Zaraz potem Sallaros przyznała, że łączymy EU z nowym kanonem, więc dyskusje nadal mają jak najbardziej sens - co łączymy i jak Wink Nie wspominając o tym co występuje w grze, a brakuje innych źródeł.



Eliphas napisał:http://sith.pl/moc/zaklecia-sithow

Ta strona mowi ze mogli sie leczyc... tylko niemoge sobie przypomniec gdzie czytalem ze u Sithow nie wystepowalo cos takiego jak leczenie gdyz ciemna strona nie jest stworzona do zasklepiania ran tylko by je tworzyc

Miałam wrażenie, że coś takiego mówił Bane po orbaliskach, ale przeszukując dzisiaj książki nie mogłam znaleźć tego cytatu. Zresztą Bane się wyleczyć potrafił, co udowodniłam wyżej.
Nie znaczy to, że każdy Lord umiał, inny mógł całkowicie odrzucać taką możliwość - ilu Sithów, tyle interpretacji Ciemnej Strony Wink
avatar
Shallaya
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2016
Age : 26
Skąd :

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Eliphas on Sro Gru 21, 2016 7:55 pm

Ale Leczenie i "wypalanie trucizny ogniem ciemnej strony" to i tak chyba dwie rozne rzeczy

_________________

Gibon, Koka, sztaby złota, lecim kurwa na bogato
avatar
Eliphas
Zarząd Tarczy
Zarząd Tarczy

Liczba postów : 655
Join date : 06/08/2015
Age : 28
Skąd : WWA

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Shallaya on Sro Gru 21, 2016 8:23 pm

Mam ten fragment o który Ci chodzi (ej, sama mam se kontrargumentów szukać Very Happy?)

Darth Bane: Zasada Dwóch strona 80 w wersji PDF:

Gdyby był Jedi, pewnie mógłby posłużyć się Mocą, żeby uleczyć rany, ale był tylko uczniem Ciemnej Strony. Nawet gdyby jego zdolność przywoływania Mocy nie wyczerpała się podczas katastrofy, Sithowie i tak nie znali sztuki uzdrawiania.

I tutaj Bane sam sobie przeczy. Potrafi się uleczyć z trucizny czy choroby, ale nie umie zaleczyć rany i od razu zakłada, że Sithowie się nie leczą... WTF Very Happy?

Zostaję przy swoim. Stwierdzenie Bane'a to jego zdanie, ale cytaty z Plaugeuisa nie zostawiają wątpliwości. Przez książkę przewija się też wiele wspomnień o Revanie i starożytnych naukach i holokronach.
Sam Bane nie znał się na Magii Sithów, ale jego uczennica już tak, sam jej udostępnił źródła.
Dlatego jestem pewna, że przed jak i po nim Sithowie znali też sztukę uzdrawiania w mniejszym, lub większym stopniu, ale nie była to sztuka tak powszechna jak wśród Jedi.

_________________
Shallaya | Nehalennya | Rachaella |
Nitariss | Zania
avatar
Shallaya
Strażnik Holocronów
Strażnik Holocronów

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2016
Age : 26
Skąd :

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Talym on Sro Paź 11, 2017 8:14 pm

Kolejny dowód na to, że Sithowie znali sztukę leczenia i byli w stanie ją wykorzystywać mimo bliskości z Ciemną Stroną.

Zaginione Plemię Sithów, 102 str. napisał:Seelah jako dziecko miała już własne sukcesy, służąc na Rhelg wraz z resztą rodziny w służbie Ludo Kressha, największego rywala Sadowa. W wieku trzynastu lat była już utalentowaną uzdrowicielką, korzystającą zarówno z Mocy, jak i wiedzy medycznej swoich przodków.
avatar
Talym
Jedi
Jedi

Liczba postów : 302
Join date : 15/04/2016
Age : 18
Skąd : Słupsk

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sith healer? Czemu nie!

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach